Odeszła do Pana

 

Prosimy o modlitwę za śp. Marię Wyleżoł, która posługiwała w Duszpasterstwie Rodzin od kilkudziesięciu lat. Służyła swoim doświadczeniem narzeczonym i małżonkom przy parafii św. Kamila w Zabrzu.

Msza św. pogrzebowa odbędzie się 20 września 2014r. o godzinie 12:00 w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Zabrzu Biskupicach.

Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie ...

 

15 września 2014 we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej, dzień po święcie Podwyższenia Krzyża Świętego zmarła po ponad trzech miesiącach ogromnego cierpienia pani Maria Wyleżoł...

            Maria Wyleżoł – wieloletnia doradczyni życia rodzinnego diecezji gliwickiej, a wcześniej opolskiej, twórczyni struktur oazowych na Śląsku, katechetka, wspaniała żona, oddana mama i babcia, ale także po prostu - Ciocia Marysia...

            Nie tylko uczyła poszanowania dla świętości życia od poczęcia do naturalnej śmierci, ale przede wszystkim swoimi czynami pomagała samotnym i nieszczęśliwym matkom przyjąć z miłością poczęte dziecko. Była i jest „duchową mamą” dla „połowy Zabrza”, jak często w gronie przyjaciół o niej mówiliśmy. To jej dom tu na Ziemi, jej małżeństwo i rodzina stały się przystanią dla wszystkich głodnych, zagubionych, wymagających pomocy, dobrego słowa. Niejednokrotnie byłam świadkiem, jak do jej drzwi pukały osoby pogrążone w biedzie i niemocy, a ona oddawała im ostatni chleb czy też przysłowiowy „ostatni płaszcz”. To właśnie ewangeliczne ubóstwo było jej cechą dominującą.

            Ale nie tylko... W czasach komunizmu, gdy obowiązywała zbrodnicza ustawa dopuszczająca przerywanie ciąży na życzenie, Pani Maria organizowała modlitwy pod szpitalem ginekologicznym w Zabrzu, w którym rutynowo były przeprowadzane zabiegi aborcji. Promowała kulturę życia w szkołach – zachęcała swoich uczniów do Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, 38 lat posługiwała w każdą środę w poradni życia rodzinnego przy parafii św. Kamila w Zabrzu, ale także przyjmowała pary narzeczonych i małżonków we własnym domu. Był to rodzaj szczególnego charyzmatu jej małżeństwa i zasługa męża Jana, który niczym święty Józef w ciszy i pokorze wspierał misję żony. Pani Maria swoją posługę w duszpasterstwie rodzin pełniła do samego końca – zawsze oddana tym, którym z pokorą służyła.

            Ślady jej stóp wiodą daleko poza Zabrze... W zeszłym roku podczas rekolekcji Domowego Kościoła nad morzem rozmawialiśmy w gronie małżeństw o naturalnym planowaniu rodziny i wtedy piękna kobieta Małgosia, matka trójki dzieci, opowiedziała o tym, jak wiele lat temu podczas rekolekcji oazowych pewna animatorka zaczęła na papierze milimetrowym uczyć dziewczyny naturalnego planowania rodziny – i jak później stwierdziła, ten sposób myślenia stworzył podwaliny pod jej małżeństwo, w którym nigdy nie było antykoncepcji...

            To zdanie nie tylko Małgosi, ale wielu innych kobiet... To właśnie ciocia Marysia nauczyła mnie naturalnego planowania rodziny i gdyby nie ona oraz jej wiedza i kompetencje, nie byłabym w tym miejscu , w którym obecnie jestem. To dzięki znajomości naturalnych metod narodziła się nasza córeczka Marysia Faustynka.

            Można powiedzieć, że w życiu cioci Marysi w szczególny sposób objawił się „geniusz kobiecości” - wielkie matczyne serce zdolne do cierpienia i ofiary za innych. I choć sama tu na ziemi miała tylko jednego syna Damiana - to jednak w perspektywie wieczności stała się matką – duchową mistrzynią dla wielu kobiet.

            Czyniła piękniejszym oblicze naszego miasta Zabrza – opromieniała je swoją dobrocią i uśmiechem – zawsze była tam, gdzie ludzie jej potrzebowali – na chrzcinach, komuniach, ślubach swoich duchowych dzieci i wnucząt. I właśnie27 kwietnia 2014 r. na komunii naszego syna Maćka, którego wymodliła u Boga razem z nami – taka właśnie była: taktowna, rozmodlona, wspierająca i dostrzegająca w ludzkim życiu Boże działanie....

            Ciociu Marysiu, mamo nasza duchowa, wierzę, że dobry Bóg właśnie teraz zaprasza Cię na ucztę niebiańską, że wracasz do przystani miłości – do domu Ojca. To w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Zabrzu – Biskupicach wszystko się zaczęło – życie się zaczęło, wiara, dom rodzinny kipiący po brzegi miłością i muzyką, i Bóg wszechobecny, i właśnie geniusz macierzyństwa... Czuwaj nad nami - Twoimi dziećmi...

Nina Materny

Do góry